Całkiem niedawno miałem możliwość pojawienia się na seminarium bardzo dobrego iluzjonisty – Axela Hecklau. Łódź była miejscem, gdzie można było nauczyć się kilku bardzo ciekawych efektów i zapoznać się z filozofią tego artysty. Droga jakoś szybko minęła i okazało się, że w Magicznym Arsenale byłem jako pierwszy. Jednak z każdą kolejną minutą przybywało znajomych twarzy.

 

Takie spotkania na pewno dobrze wpływają na integrację pasjonatów nie tylko z branży iluzjonistycznej, ale i innych. Myślę, że takie spotkania są potrzebne. Nie tylko w tym wypadku można nauczyć się czegoś nowego co się przyda w pracy, ale i spotkać kolegów z całej Polski. Tamtego spotkałem kolegów – iluzjonistów m.in. z takich miast jak: Warszawa, Łódź, Wrocław czy Siedlce.

 

Samo seminarium może nie miało bardzo wielu efektów, za to wszystkie były precyzyjnie dopracowane. W każdym detalu. Axela miałem okazję już spotkać ponad rok temu w Blackpool na jednej największych konwencji magicznych. Czasami można dostać od niego lizaka w kształcie wąsów, które są jego charakterystycznym znakiem. 😀

 

Wracając do nauk iluzjonisty z Niemiec to bardzo fajnie on scharakteryzował odpowiedź na pytanie widza „Jak to zrobiłeś?”. Do tego przedstawił efekty z dziedziny pokazów z bliska, stand up’owych, a i nawet można było skorzystać z jednym efektem przy pokazach scenicznych. Także coś dla każdego. Inteligentna iluzja, dopracowane i sprawdzone numery oraz wiedza wynikająca z lat doświadczenia to atuty dla których warto było pojawić się na spotkaniu.

 

Sam zakupiłem kilka rzeczy do swojego repertuaru i mam nadzieję, że widzowie spontanicznie i pozytywnie odbiorą kreacje magika z Berlina na moich pokazach iluzji.

iluzjonista łódź

Iluzjonista Axel Hecklau wraz ze mną po świetnym seminarium!