Iluzjonista Karol Sanetti – pokazy iluzji na spotkaniach firmowych: Łódź, Warszawa, Łódź, luty i kwiecień 2014 – czyli tytuł mojego kolejnego wpisu. Zapraszam do lektury! 🙂

Pod koniec lutego 2014 od razu po powrocie z jednej z największych konwencji magicznych w Blackpool miałem przyjemność przedstawić swoją iluzję na spotkaniu firmowym w Łodzi dla firmy ASCO NUMATICS Sp. z o.o. Jak się okazało miałem okazję pracować dla tego podmiotu jeszcze dwukrotnie (jak do tej chwili). Pierwszy występ był mieszanką iluzji przy stolikach, a następnie pokazu stand up’owego/scenicznego. Co ciekawe wśród widowni mogłem spotkać nie tylko osoby z Polski, ale też np. z Francji czy Niemiec. Czyli międzynarodowa publiczność. 🙂 Przedstawienie poszło pomyślnie, choć kilka rzeczy na pewno mógłbym poprawić. Czymś wręcz szalonym byłoby ciągle sądzić, że nasza praca jest wystarczająca i nie trzeba szukać niuansów, które można byłoby poprawić, bo mogłoby to doprowadzić do zastoju, a nawet wręcz cofania się swoich umiejętności. Dlatego miałem kilka uwag do siebie.

W każdym razie kolejny raz na spotkaniu firmowym wraz ze swoją magią pojawiłem się już w innym mieście, a konkretnie stolicy (kwiecień 2014). Warszawa to dosyć często odwiedzane przeze mnie miasto i mam tam trochę występów. Im większe miasto tym więcej imprez. Pokaz iluzjonisty w Warszawie to chyba dosyć częste zjawisko jednak przy dużej liczbie ludności + rotacji przyjezdnych gdzieś to zanika i tak jak w innych częściach Polski wciąż jest to unikalne. Wracając do imprezy przedstawiłem podobnie jak w Łodzi iluzję przy stolikach i pokaz stand up’owy. Jednak zmieniając już nieco program. Tym razem wśród widowni byli sami Polacy z czego kilka osób z pierwszego występu.

I ostatni raz również w kwietniu 2014 w mieście w którym się pojawiłem była Łódź. I ponownie publika była międzynarodowa. Tym razem robiłem tylko program sceniczny, ale trochę dłuższy niż w poprzednich terminach. Miłym wrażeniem było to kiedy zobaczył mnie pewien mężczyzna (prawdopodobnie z Francji), skojarzył z pokazu w lutym, podszedł i powiedział, że dalej ma mojego króla (kartę) w portfelu i pamięta efekt pokazywany wcześniej przeze mnie (w lutym). Szczerze ja nie pamiętałem o który numer chodziło, jednak i tak te słowa bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Podczas kolacji przedstawiłem swój pokaz iluzji scenicznej i znikałem z Łodzi w której zdarza mi się bywać. Pomimo swojego fabrycznego wizerunku ma kilka uroczych miejsc wartych odwiedzenia i właśnie jednym z nich jest Manufaktura. Jest to największe centrum handlowo-usługowo-rozrywkowe w Polsce i jedno z największych w Europie – warto sprawdzić samemu jej obszar i perełki, które ma do zaoferowania.

iluzjonista łódź

Do usłyszenia przy kolejnym wpisie! 😉