Jest 3.35 w nocy, wtorek 26 luty 2013. Wróciłem z Blackpool Magic Convention 2013 – jednego z największych na świecie wydarzeń magicznych. Nie ma co się rozpisywać, bo słabo w tej chwili myślę i pewnie skrobnę coś więcej w innym czasie, ale tylko napomknę, że zrobiłem stumilowy krok w moim rozwoju jeśli chodzi o czarowanie. To było coś niesamowitego.

 

Ps. Pierwszy raz byłem w Anglii i byłem mile zaskoczony zachowaniem ludzi tam mieszkających. Na zakończenie dialog, który powstał po tym jak poprosiliśmy (ekipa z polskich iluzjonistów na tym wyjeździe) starszą panią o zrobienie zdjęcia grupowego. Podziękowaliśmy. I ktoś z nas powiedział:
– Have a nice day!
A babcia odpowiedziała:
– Have a nice life!

🙂